„Marketing internetowy w praktyce” - recenzjaBiznes internetowy wielu ludziom spędza sen z powiek. Nie, nie dlatego, że coś idzie nie tak i powstają ciągle to nowe problemy. Po prostu nie potrafią rozplanować odpowiednio czasu i zautomatyzować wielu prostych czynności, przez co marnują niepotrzebnie większą część doby. Angus Mcleod pokazuje na własnym przykładzie, jak przy nakładzie niewielkich środków finansowych, pracy i cierpliwości rozkręcić dochodowy biznes w Internecie, który po pewnym czasie w dużym stopniu będzie pracował sam na siebie.
W pierwszym rozdziale zostały zaprezentowane celne uwagi na temat wyglądu, nazwy, umiejscowienia witryny oraz ich wpływ na zainteresowanie klientów oraz wielkość sprzedaży. Najdrobniejsze szczegóły, bardzo często zaniedbywane nawet przez profesjonalistów, mogą mieć wpływ na ogólne wrażenie, jakie wywołuje serwis. Autor zwraca uwagę na wiele z nich, dając czytelnikowi różne propozycje postępowania.
Stworzenie ciekawego serwisu to dopiero szczyt góry lodowej. W kolejnych rozdziałach czytelnik dowiaduje się, w jaki sposób poinformować internautów o własnej ofercie. Zasady działania najpopularniejszych wyszukiwarek, czynniki wpływające na pozycje w ich rankingu, boksy reklamowe, zasady tworzenia skutecznych kampanii reklamowych nie będą już tajemnicą. Oczywiście nie ma tu gotowej recepty na tysiące unikalnych wejść, taka w ogóle nie istnieje. Mimo wszystko temat nie został do końca wyczerpany. Być może dlatego, że zbyt obszerny i nadawał by się na kolejną publikację. Kilka kwestii zostało potraktowane zbyt pobieżnie, a niektóre - jak tworzenie chwytliwych banerów czy techniki (nie licząc spamu) negatywnie odbierane przez wyszukiwarki - w ogóle pominięte.
Zdobywanie nowych klientów jest bardzo istotną kwestią poruszaną w ebooku, a zachęcanie ich do powtórnych odwiedzin jeszcze ważniejszą. Tu mogę z czystym sumieniem napisać, że autor traktuje to niemal jak sztukę i osiąga mistrzostwo. Jak na debiutującego „artystę” przystało, czytelnik musi się wykazać sporą inwencją, jednak odpowiednio nakierowany szczegółowymi sugestiami nie powinien mieć z tym najmniejszych problemów.
Wzajemne wspieranie się, uzupełnianie ofert - ogólnie partnerstwo - to także sposób na zwiększenie własnych obrotów. Pan Mcleod nie zapomina i o tym, dogłębnie analizując zagadnienie programów partnerskich - zarówno z punktu widzenia twórcy programu jak i jego uczestnika, a także współpracę typu „joint ventures”.
„Marketing internetowy w praktyce” to publikacja przeznaczona przede wszystkim dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tego typu biznesem. Internauci obeznani w tym temacie nie znajdą tu raczej nic nowego. Na pewno jednak odświeżą i uporządkują swój stan wiedzy. Porady autora - jak sam twierdzi - ułatwiają skuteczny start, który w przyszłości zaowocuje wciąż rosnącym kapitałem oraz dużą ilością wolnego czasu.
Autor: Paweł Suchy

O serwisie







